Zdrowe powitanie wiosny Literacko kojarzące się przedwiośnie to okres, w którym nasz organizm wystawiony jest na ciężką próbę. Zmienna pogoda może spowodować nie tylko huśtawkę nastrojów, lecz także być powodem obniżenia odporności. Jak się przygotować do tego czasu, by przejść przez niego możliwie jak najłatwiej, z pozytywnym skutkiem dla zdrowia?

 

Przesilenie a osłabienie

Pierwsze dni wiosny kojarzą się nie tylko z coraz częściej pojawiającym się słońcem i większą ochotą na to, by wyjść na zewnątrz. To także czas, w którym czujemy się wyczerpani i przemęczeni, co tłumaczymy sobie jako „wiosenne przesilenie”, w czym jest sporo prawdy. Niedobór żelaza, magnezu, wapnia czy witaminy D3 to naturalny skutek kilku miesięcy niskich temperatur, braku słońca, a co za tym idzie zmniejszonej aktywności fizycznej, a także diety bogatej w cukry oraz tłuszcze, czyli składniki, które nie powinny dominować w naszej kuchni, a jedynie ją uzupełniać w odpowiednich ilościach.

 

Zdrowie na talerzu

W pierwszej kolejności powinniśmy zwrócić uwagę na to, co jemy. – Wraz z nadejściem wiosny warto zadbać o dietę zawierającą odpowiednie proporcje białka i węglowodanów oraz witamin, bogatą w antyoksydanty oraz kwasy omega-3 - mówi dr n.med. Aneta Rzesoś. Wiosną dobrze jest też sięgnąć po sok z marchwi bogaty w karoten. Korzystnie wpłynie na naszą cerę i odporność. W tym okresie kontynuujmy także uzupełnianie niedoborów witaminy D3, zwanej „witaminą słońca”. Zdrowa, bogata w witaminy i mikroelementy dieta pozwoli nam na zwiększenie odporności, a jak doskonale wiemy, okres między marcem a kwietniem to apogeum przeziębień. – W czasie przesilenia, po wielu zimowych miesiącach, nasz organizm jest narażony na szereg różnych infekcji wirusowych atakujących górne i dolne drogi oddechowe. Powinniśmy pamiętać, aby w okresie zimowym budować odporność poprzez spożywanie odpowiedniej dawki witaminy C - wyjaśnia dr n.med. Aneta Rzesoś. Spożywane w nadmiarze tłuszcze i cukry zastąpmy zielonymi warzywami, które mają dobroczynny wpływ na pracę wątroby i pęcherzyka żółciowego, czyli narządów, których działanie z początkiem wiosny należy wyregulować. Doskonale sprawdzą się szpinak, jarmuż, brokuły, rukola oraz sałata – z ich dostępnością nie będzie problemu, a nasz organizm będzie nam wdzięczny za pomoc w usprawnieniu metabolizmu i oczyszczeniu z toksyn.

 

Wiosna czeka za oknem

Coraz częściej przebijające się przez chmury promienie słoneczne zachęcają nas do śmielszego opuszczania domów i mieszkań i podejmowania aktywności fizycznej. Spacery, biegi czy przejażdżki rowerowe to idealne zajęcia, dzięki którym nie tylko nasze mięśnie i kondycja zaczną wracać do formy po zimowej stagnacji. Zyska także nasze samopoczucie. Dotleniony mózg działa sprawniej, co wpływa na lepszą pamięć czy skupienie. Pamiętajmy jednak, by wracać do sportowej aktywności stopniowo i zachować przy tym zdrowy rozsądek. – Podjęcie zwiększonego wysiłku fizycznego powinno być poprzedzone badaniami i konsultacją z lekarzem internistą. Chodzi o to, żebyśmy bezpiecznie korzystali z wiosennej aktywności fizycznej dostosowanej do naszego aktualnego stanu zdrowia. Na początek idealne będą szybki marsz, marsz z kijami, trucht lub jazda na rowerze. Zalecana jest codzienna aktywność fizyczna, jak na przykład gimnastyka. Poprawia kondycję, wpływa na obniżenie poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi - podkreśla dr Aneta Rzesoś Nie bez znaczenia pozostaje kwestia ubioru. - Ubiór powinien być dostosowany do zmiennych warunków pogodowych o tej porze roku. Pamiętajmy, że pierwsze dni wiosny są jeszcze chłodne, pomimo zwiększonej ilości godzin słonecznych - dodaje dr n.med. Aneta Rzesoś . Wiosna to czas, w którym natura budzi się do życia, a nasz organizm powinien czerpać z niej to, co najcenniejsze – życiową energię. Dlatego cieszmy się coraz lepszą pogodą nie zapominając o tym, by dobrze przygotować się na zmianę warunków atmosferycznych. Wszak szkoda marnować wiosennych dni na chorowanie.

 

Dr n. med. Aneta Rzesoś